niedziela, 2 grudnia 2012

Cisza i spokój

Siemka!
Dzisiejszy dzień nie zaskoczył mnie tak właściwie niczym, nawet śnieg, który spadł nie był niespodzianką. Już wczoraj wiedziałam, że jeszcze przedpołudniem zacznie padać! Wyczułam to. :P Obudziłam się około dziewiątej by od razu zacząć pomagać mamie w przygotowaniu się do wyjścia. Jechała na 40-stkę cioci. Ja nie mogłam bo jestem nadal chora, tak jakby zamiast mi się polepszać to jest gorzej.  Siostra jak wyszła o 12 tak wróciła chyba około 21 więc byłam cały dzień sama w domu. Wykorzystałam to i czytałam na konkurs. Miałam ciszę i spokój. ^^ Na komputer weszłam dopiero kilkanaście minut temu. Jutro chyba jeszcze nie pójdę do szkoły na lekcje. Muszę iść bynajmniej do lekarza a potem może zajrzę tylko do szkolnej biblioteki, bo mam po drodze. No niby czytam i czytam coś tam zapamiętuje ale nadal mam wrażenie, że mi mało. Chyba w życiu się tak nie przygotowywałam na konkurs. ;O

Papa!
    xoxo ♥

2 komentarze:

Wulgarne, niekulturalne i obraźliwe komentarze nie będą tolerowane. Czytam każdy komentarz.
:)