niedziela, 21 października 2012

school, school, school ....

Siemka.

Cały weekend coś robiłam i nie miałam czasu i siły na pisanie. W piątek jak wyszłam do szkoły tak wróciłam dopiero o 20. Byłam na szkoleniu i spotkaniu PCK, to dlatego mi tak zeszło. Był to bardzo pozytywny dzień. Świetnie bawiłam się na spotkaniu, robiliśmy/malowaliśmy/lepiliśmy nie wiem sama jak to nazwać :D rany, które podczas pokazów czy coś w tym stylu są przydatne. Mi Martyna zrobiła 'dziurę' w dłoni :) Nawet nieźle wyszło. Szkoda tylko, że zdążyłam ją popsuć zanim dotarłam do domu -.- Gdy już wróciłam do domu moim marzeniem było położyć się spać. Tak też zrobiłam, dlatego w piątek post się nie pojawił. Z czego jest mi źle, bo obiecałam sobie, że będę dodawać posty codziennie. No ale w takie obietnice już nie mogę sobie wierzyć :)

Wczoraj prawie cały dzień zajął mi pogrzeb.
Tzn. sam pogrzeb z konsolacją trwał do jakiejś 14 ale potem a to pojechaliśmy na chwilę do babci, a to do kogoś i w końcu sporo czasu zajęła nam wizyta u wujka, z którym z resztą wszędzie tam jeździłyśmy. Także około chyba 18 byłam w domu. Wyprawiłam mamę na integrację w pracy i zajęłam się lekcjami. Właściwie to niby coś tam odrabiałam etc. a dzisiaj i tak mi mnóstwo rzeczy zostało. No i dzisiaj od rana znowu lekcje, uczenie się i znowu lekcje. Zrobiłam sobie tylko przerwę na jeden odcinek serialu The secret circle, o którym już pisałam tutaj i na pójście do kościoła. Musiałam iść nie tylko na mszę ale również na różaniec, bo październik się kończy już za chwilę, a ja potrzebuję jeszcze kilku podpisów za to nabożeństwo do indeksu..

Jutro mam kartkówkę z angielskiego, szczerze to pierwszy raz nauczenie się słówek sprawia mi kłopot, no ale to nie są takie zwykłe tylko bodajże złożone się nazywają. Poprawiam również sprawdzian z chemii..mam nadzieję, że mi pójdzie dobrze.

Dziś słucham tego na okrągło ^^

xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wulgarne, niekulturalne i obraźliwe komentarze nie będą tolerowane. Czytam każdy komentarz.
:)