sobota, 27 października 2012

Poza horyzonty

Siemka!

Jak chyba każdego mnie również dzisiejsza pogoda zaskoczyła. Rano siostra mnie obudziła słowami, że śnieg pada. Nie uwierzyłam jej, więc poszłam dalej spa. :) Po jakiejś godzinie już wstałam i oczom nie uwierzyłam. :D No i nie zdążyłam zaopatrzyć się w jesienne ubranie a już zima jest.
W środę wiele się działo, ale zupełnie nie mogłam później znaleźć czasu na napisanie posta. Jak pisałam tu wcześniej poszliśmy na spektakl, potem wróciłam na jedną lekcję i znowu pędziłam w to samo miejsce na rozdanie nagród. Samo rozdanie trwało nie więcej niż dziesięć minut, dostałam piłkę do siatkówki i książkę Jaśka Meli "Poza
horyzonty". Następnie mieliśmy mieć niespodziankę. Okazało się, że jest nią ten sam spektakl, na którym byłam przed godziną. :o No ale chociaż nie byłam na lekcjach :D
Z książki jestem bardziej zadowolona, tym bardziej, że jest na prawdę dobra. Zaczęłam ją czytać i jestem mniej więcej w połowie i jestem pod ogromnym wrażeniem. Jasiek w wieku 13 lat został porażony prądem wskutek czego stracił nogę i rękę, ale jego nieszczęścia nie kończą się na tym bo widział jak pali się jego dom rodzinny i na jego oczach utonął jego młodszy brat. Mimo tego zdobył oba bieguny, wszedł na Kilimandżaro, przebiegł maraton i nadal mówi o sobie, że jest szczęściarzem i ma piękne życie. Jasiek założył fundację, która zajmuje się bodajże zbieraniem finansów na protezy dla dzieci. Podziwiam tego faceta z całego serca! ^^ No i wydaje mi się, że już kilka jego słów zapadło mi w pamięć no i przedostało się do serca ponieważ mam zamiar dążyć do spełnienia marzeń tak jak on bezwzględnie na przeszkody!


Książka ma nawet autograf Jaśka! ^^


Wczoraj byłam na PCK i znowu było bardzo pozytywnie. Szykuje się weekend integracyjny. ^^ Dzisiaj od rana praktycznie nic nie zrobiłam, zresztą tak jak zwykle w sobotę. Do południa się obijałam nawet nie wiem kiedy to zleciało, potem z siostrą gotowałyśmy, obejrzałyśmy dwa odcinki The Secret Circle i musiałam iść na różaniec. -.- Nie wiadomo kiedy to minęło. Teraz patrzę i już po dwudziestej a chciałam coś odrobić zanim mama przyjdzie z pracy...
Te trzy dni w szkole zapowiadają się dość pracowicie no ale damy radę! Muszę jeszcze gdzieś na tygodniu znaleźć czas na obowiązek PCK-owski. :D No i w środę jadę do babci. 
Dzisiaj pan od zajęć teatralnych napisał mi, że dziewczyny, które chodziły na kółko nie mają czas i chyba będzie musiał zorganizować nowy skład. Podobno są już jacyś chętni. Trochę szkoda, bo bardzo lubiłam dziewczyny, no ale widocznie szkoła średnia daje się we znaki. Także czekam żeby poznać te osoby w przyszłą sobotą i miejmy nadzieję, że znajdziemy wspólny język. :) 

 Na koniec taka ja. :) 

Papa! ♥
    xoxo

2 komentarze:

Wulgarne, niekulturalne i obraźliwe komentarze nie będą tolerowane. Czytam każdy komentarz.
:)