niedziela, 14 października 2012

I hate it.!

Siemka.!
Wstałam dzisiaj później niż zamierzałam. Z tego powodu nie wyrobiłam się ze wszystkim co sobie zaplanowałam. Właściwie jeśli chodzi o lekcje to nic nie zrobiłam. ;c Dopiero gdy wróciłam z różańca i mszy św. zabrałam się za matematykę. Wcześniej dokończyłyśmy z siostrą oglądać Przedwiośnie. Karo ma tę książkę jako lekturę ale nie ma czasu, żeby czytać, więc ekranizacja powieści Żeromskiego jest jak znalazł. Teraz nadal robię matematykę ale nie mogłam się skupić, a Karo poszła oglądać MasterChef'a  to skorzystałam, że komputer wolny.

Jutro mam sprawdzian z historii i wspomnianej już matematyki. Jestem ciągle wkurzona na kolegę z klasy bo przez niego pan przełożył na dzisiaj test z historii, I się nim stresuję bo nic sobie nie powtórzyłam i boję się, że pozapominam daty.
Zadania tekstowe mnie przerażają. Nienawidzę ich. Ale jak znam życie będzie ich cała masa. Matematyka to zło. Jeśli miałabym wybierać między matematyką, a fizyką, zdecydowanie wybrałabym fizykę.!

W sobotę nie znalazłam w Tomaszowie żadnych botków czy płaszczyków, które by mi wpadły w oko. Muszę rozejrzeć się w sieci albo wybrać do Piotrkowa. Są mi na tyle potrzebne, że dzisiaj do kościoła obie te rzeczy pożyczyłam od mamy :D

Toć chustka, którą wczoraj kupiłam ^^


xoxo ♥

3 komentarze:

  1. ale śliczna ! *.*
    ej , fizyka jest beznadziejna ! ja wole matme ;D

    OdpowiedzUsuń

Wulgarne, niekulturalne i obraźliwe komentarze nie będą tolerowane. Czytam każdy komentarz.
:)