poniedziałek, 15 października 2012

Emotional Breakdown

   A mam dzisiaj okropny dzień...Pasmo samych negatywnych rzeczy i sytuacji.. W szkole niby sprawdziany mi raczej dobrze mi poszły to i tak zaczęło się wszystko tam. Zawiodłam się na pewnej osobie, myślałam, że jest bardziej odpowiedzialna i rozważna. No ale widać każdy może pokazać swoje drugie ja przy każdej okazji. Zawsze przy takiej sytuacji przypominam sobie pierwsze zajęcia teatralne w MDKu. Pan opowiadał nam, że każdy ma na sobie kilka masek, odpowiadających pewnemu zachowaniu itp. W stosunku do każdej osoby jest inna maska, np. dla rodziców jest inna, dla rodzeństwa, znajomych, nauczycieli itp. I tylko rano gdy jeszcze zaspani, półprzytomni stoimy przed lustrem jesteśmy prawdziwym sobą.
Tylko wtedy na naszej twarzy nie ma żadnej maski, która by ukrywała naszą właściwą osobowość. I wbrew wszystkiemu tylko wtedy jesteśmy sobą, nawet przy najbliższej osobie nasza twarz pokrywa się maską, nawet najcieńszą, ale jest. Myślę, że to jest jedna z tych lekcji w życiu, która przemówiła do mnie, do mej osobowości spod tych wszystkich masek.
Po wyjściu ze szkoły wszystko dopiero się zaczęło. W tamtym tygodniu zamówiłam dla koleżanki i kolegi książki do techniki na allegro. No i kurier mi napisał, że dzisiaj będzie. Od niego później dowiedziałam się, że podobno kurierzy pracują tylko do 14 no ale nie wiem czy tak jest czy nie. No i dzwoni gościu do mnie, że nie może podjechać do mnie do domu tylko ewentualnie możemy się spotkać na mieście. Zawsze wydawało mi się, że kurier jest po to aby przywiózł przesyłkę do domu no ale.. Nie wiem może przesadzam, ale mnie to po prostu rozwaliło emocjonalnie, chyba przez to, że negatywne emocje się we mnie zbierały od dłuższego czasu, bo ostatnio miałam prawie same dobre dni. no i musiałam zapierniczać szybko do domu, a potem na plac Kościuszki, żeby mi dał książki, które właściwie nie są dla mnie -.-
No ale szczyt wszystkiego miał miejsce kilkanaście minut temu. Ale ci co brali w tym udział wiedzą o co chodzi a reszta nie musi wiedzieć, co to było. I powiem wam tak: zawsze, ale to zawsze będę bronić swojego zdania, mimo wszystko. Jeśli nawet miałby mnie obrażać czy na serio czy na żarty. Jestem osobą, która gdy jest poddenerwowana bierze wszystko zbyt bardzo do siebie.
No ale już jest wszystko okej. Wystarczyła dosłownie chwila rozmowy z V. i wróciłam do normalnego stanu emocjonalnego. No może nie do końca, bo ciągle w uszach brzmią mi słowa kolegi...Co mnie strasznie przybiło no i nie wiem co z tego wyjdzie ale jak na razie jest na tyle dobrze bym mogła normalnie funkcjonować ;)
Wiem, że nie powinnam wam marudzić tutaj, no ale blog to pewien rodzaj pamiętnika, a przecież w takim pamiętniku opisuje się swoje emocje, uczucia i ogólnie to co się czuje. Także czuję się usprawiedliwiona.


A tak teraz trochę z innej beczki. Niedawno zaczęłam słuchać trochę innej muzyki niż do tej pory. I wiecie co cieszę się. Tzn. zawsze tego typu utwory mi się podobały ale jednak nie wiedziałam sama czego słuchać.
Dzisiaj zdecydowanie ta piosenka jest moja. 

30 Second To Mars - 100 suns

Właściwie od jakiś dwóch godzin powinnam robić lekcje, ale tak wyszło, że nie zajrzałam do nich nawet. Więc lecę to nadrobić.
Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie.! Konkurs. :3 
Pa.! 
xoxo ♥

12 komentarzy:

  1. życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To co usłyszałaś może było "na żarty" i chłopaki nie zrozumieli tego, jak cię zranili ale spodziewałaś się usłyszeć na ten temat komplementu?

    OdpowiedzUsuń
  3. Maska mówisz Patrycjo? Skądś to znam..

    OdpowiedzUsuń
  4. jeeeeeeeeeeeeeeeeej jaka faaaaaaaaaaaaaajna pioseeeeeeeeeeenkaaaaaaaa :D :3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahha, wiedziałam, że ci się spodoba ♥

      Usuń
    2. Spodoba? Mogę stwierdzić, że nie potrafię żyć bez słuchania Marsów :D

      Usuń
  5. również mam zły dzień , w sumie to w od ostatniego tygodnia nic się nie układa :(
    obserwujemy ?:>

    OdpowiedzUsuń
  6. " I tylko rano gdy jeszcze zaspani, półprzytomni stoimy przed lustrem jesteśmy prawdziwym sobą." - bardzo spodobał mi się ten fragment

    OdpowiedzUsuń

Wulgarne, niekulturalne i obraźliwe komentarze nie będą tolerowane. Czytam każdy komentarz.
:)