poniedziałek, 22 października 2012

Czym jest życie.?



Sztuka życia polega na tym, aby cuda zauważyć - we wszystkim tkwi wspomnienie raju. 
                                        ~Phil Bosmans


       Ostatnia lekcja polskiego zmusiła mnie do przemyślenia czym tak właściwie jest życie.  Życie to dar. Powinniśmy o niego dbać. To nie jest przecież zabawka. Nie możemy cały czas szaleć, narażać się na niebezpieczeństwo czy po prostu robić jakiekolwiek rzeczy, które mogłyby nas sprowadzić do utracenia tego daru. Nie wiem czy jest to podarunek od Boga,bo
tak na prawdę nie wiem czy mam wierzyć w religię czy w naukę. Jak na razie jestem bliżej tego drugiego. Stworzenie świata mi nie pasuje, ewolucja to wydaje się być racjonalne. Tak jestem racjonalistką ale czasem optymistką czy pesymistką. To tak na prawdę zależy od sytuacji. Kiedy tylko potrafię staram się widzieć świat, życie w kolorach tęczy, jak najbardziej wyraźnych i zauważalnych. Bo kto nie chce widzieć barw w otaczającym nas świecie jest takim życiowym daltonistą z jedną różnicą, że widzi tylko szarość. Trochę odbiegłam od tematu. Życie to szansa by zrobić coś wielkiego. Tak na prawdę każdy ma możliwość być kimś kto kiedyś zostanie zapisany na kartach książki od historii. Każdy. Wszystko zależy od nas. Od tego jaką drogę wybierzemy. Jakich wyborów dokonamy. Jak zapewne każdy dobrze wie, podstawę do tego tworzy wykształcenie. W naszych czasach bez dobrego wykształcenia nie jest łatwo. Dlatego pierwszą decyzją, którą powinien podjąć tak na prawdę już siedmiolatek, który zaczyna edukację, jest to czy chce przyłożyć się do edukacji czy raczej to oleje. Zastanówmy się jakiego my wybory dokonaliśmy, czy już od samego początku tak naprawdę minimalnie ułatwiliśmy sobie wędrówkę po drodze 'życie'.? To indywidualna sprawa. Ale życie to jednak nie tylko wykształcenie, które wiadomo później przekłada się na nasz materialny dobrobyt. To także masa wyborów i decyzji, które nie są łatwe. Na każdym kroku toczymy bitwę z losem, który często robi nam na przekór i podkłada nam pod nogi kłody. Jednak musimy walczyć. Podnieść się i dumnie kroczyć dalej. I przede wszystkim uczyć się na błędach. Uczyć się tak, aby nie popełnić tego samego błędu kolejny raz. Wiem, że to jest trudne ale to jest bardzo ważne by samemu się powstrzymywać. By umieć opanować swoje słabości. By wiedzieć jakie mamy słabości. By chcieć je opanować. Bo przecież gdy nie będziemy pragnąć czegoś z całych sił to nic nie da. Trzeba być wytrwałym w swoich postanowieniach. Nie dać się pokusom. Trzeba walczyć, walczyć z każdym problemem i zauważać, że w życiu są też te dobre chwile. Trzeba umieć widzieć w każdej najmniejszej, najdrobniejszej rzeczy raj, szczęście i miłość. Bo wszystko co wyszło spod ręki człowieka posiada odrobinę miłości. Bo każdy miły gest wykonany w naszym kierunku jest tym rajem. Musimy widzieć wszystko pozytywnie, mimo, że częściej wolimy być realistami. Musimy wierzyć, że mimo bólu, cierpienia i nieszczęścia tak na prawdę, życie jest pasmem przepięknych chwil, które tylko poprzeplatane są tymi złymi. Mamy taką tendencję, że częściej widzimy, zapamiętujemy te złe rzeczy, a zapominamy o tych szczęśliwych, pięknych. Sama miłość, która jest chyba najpiękniejszym uczuciem jakie człowiek potrafi czuć jest dowodem, że jednak życie jest po to by być szczęśliwym. Chodzi mi o każdy rodzaj miłości i tej rodzicielskiej, przyjacielskiej jak i tej pomiędzy parą zakochanych. Bo one wszystkie mają tą samą skalę. Niektórzy powiedzą, że miłość np. matki do dziecka jest większa od miłości małżeńskiej. Właściwie można się z tym zgodzić bo matka kocha nieprzerwanie, całe życie, bez zawahania, nikt nie śmiałby zarzucić matce, że nie kocha swojego dziecka. A miłość między kobietą, a mężczyzną może się wypalić, może przestać istnieć. Przecież jest tyle rozwodów, tyle razy się się słyszy o zdradach. Jednak to chyba wszystko dlatego, że każdy próbuje odnaleźć swoje prawdziwe szczęście. Nie mnie to oceniać. Myślę, że w życiu powinniśmy się kierować każdy własną zasadą, ale jednak powinna ona zawierać raczej coś optymistycznego. Nie możemy na starcie przekreślać swoich marzeń. To one napędzają nas. Trzeba dążyć do jakiegoś celu, do spełnienia marzeń. Trzeba cieszyć się życiem, wyciskać z niego to co najlepsze, a gdzieś na dnie pozostawiać to co złe, bo jednak to nieodłączny element naszej egzystencji. Choć właściwie, można powiedzieć, że ten kto nie robi nic ze swoim życiem tak naprawdę nie żyje, tylko egzystuje.   
Stąd też  nazwa mojego bloga : "Spełniaj marzenia i czerp radość z życia"

Przepraszam was za to, że ta wypowiedź jest tak chaotyczna ale pisałam co mi do głowy przyszło, nie zastanawiając się nad ładem i składem. mam nadzieję, że zrozumieliście mój przekaz. 

Jaki długaśny post *-*
Dobranoc. ♥
   xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wulgarne, niekulturalne i obraźliwe komentarze nie będą tolerowane. Czytam każdy komentarz.
:)