wtorek, 18 września 2012

Dreaming

Hej!

Dzisiejszy dzień minął całkiem pozytywnie. Właściwie nic specjalnego się nie wydarzyło, pomijając moje niekontrolowane napady śmiechu :3
Jestem w trakcie czytania książki "Igrzyska śmierci", a to dlatego, że obejrzałam u cioci film pod tymże samym tytułem. Wiem, że najpierw powinno się czytać książkę a potem obejrzeć jej ekranizację no ale nie miałam wyboru bo Kuba już oglądał gdy przyjechałyśmy do Skierniewic. Ogólnie weekend spędziłam bardzo pozytywnie bo nie dość, że nauczyłam się tego co miałam chociaż kusiło mnie wszystko wokół to jeszcze wyszalałam się i wybawiłam z Maciusiem i Klaudyśką ^^ Jeśli chodzi o samo Święto Kwiatów to nie zaskoczyli mnie niczym specjalnym, było prawie tak samo jak i te 4 lata temu. Ciocia koniecznie chciała mi coś kupić, więc wybrałam dwie pary kolczyków :P Żałuję tylko, że nie było koncertu jakiegoś  artysty, którego słucham. Pamiętam tylko, że był Kamil Bednarek, Mesajah, Ryszard Rynkowski i kilka innych, które mi w ogóle nie zapadły w pamięć, bo ich nawet nie kojarzyłam. Tzn. gdybym miała możliwość poszłabym na Mesajaha ale niestety występował w niedzielę wieczorem, kiedy to już byłam w Tomaszowie.


Czasem potrzebuję odizolować się od świata, od ludzi, od stresu, od ciągłych wyborów i decyzji, od wszystkiego co mnie otacza. Wtedy mam ochotę tylko założyć słuchawki, włączyć muzykę najgłośniej jak się da, zamknąć oczy i ....marzyć. Marzyć o tym co mogło być, o tym co może się zdarzyć za chwilę ale przede wszystkim o tym co będzie. Uwielbiam marzyć o najmniej istotnych w tej chwili rzeczach, o tym co nierealne i niemożliwe. O  pewnej sprzeczności, która się zrodziła we mnie, Albowiem pragnę być aktorką, jest to chyba jedyny plan na przyszłość, który się nie zmienia od kilku lat. Ktoś powie: chce być sławna i mieć dużo kasy. To nieprawda! Ja to kocham. Kocham grać. Jest to coś w rodzaju odskoczni od monotonni życia codziennego. Gdy jestem na scenie mogę być kimkolwiek zechcę. To mnie nakręca. Ale rzecz w tym, że nigdy ale przenigdy nie myślałam o aktorstwie jako o patencie na dużą kasę, bo nie każdy może być wielką sławą, no ale to nie o to mi chodzi. Ja wręcz przeciwnie, nie chciałabym być sławna, bo musiałabym zrezygnować z normalnego prywatnego życia. A to jest cena, której nigdy bym nie zapłaciła. Może wychodzę zbyt naprzód ale nie mogę inaczej, już tak mam, że zawsze rozważam wszystkie możliwości. To nie to, że uważam, że dobrze gram czy coś takiego, po prostu dobrze się w tym czuję.
Pamiętam jak w szkole podstawowej każda dziewczynka marzyła o karierze piosenkarki, aktorki, tancerki itp. A ja w dzieciństwie nigdy nie chciałam być jedną z nich . Nie wiem czemu to dowodzi. Może niczemu, a może czemuś wielkiemu? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Tak samo jak nie potrafię odpowiedzieć na wiele innych pytań, które mnie nękają. Bo jednak życie składa się z milionów pytań, na które nigdy nie otrzymamy odpowiedzi i musimy się z tym pogodzić.



Taką nagłą potrzebę izolacji poczułam pewnego dnia w wakacje. Byłam wtedy u babci i akurat od kilku dni byli również tam moi kuzyni. I z nawału nadopiekuńczości i złości na wszystko w pewnym momencie wzięłam telefon, słuchawki i na boso poszłam przed siebie na łąkę. Szłam tak z kilometr i usiadłam, usiadłam na trawie i przyglądając się zachodowi słońca myślałam o wszystkim, o tym co mnie irytuje, o tym co muszę w sobie zmienić. I po jakimś czasie już zupełnie wyciszona skierowałam się w drogę powrotną. Gdy wróciłam byłam tak spokojna, że aż siostra myślała, że coś brałam bo wyszłam w furii a wracam nic nie mówiąc. Aż wybuchłam śmiechem i wszystko wróciło do normy. Jak widać musiałam najpierw się wyciszyć, a potem wyrzucić napięcie, emocje, które w sobie trzymałam. :P

Zdjęcie zrobione właśnie wtedy na łące :3

Cieszę się, że ten post jest tak długi. Potrzebuję długich postów i komentarzy, które mnie umocnią i będę miała wtedy motywację by pisać tu częściej. Bo na prawdę brakuje mi tej motywacji w postaci komentarzy, nie chodzi o to, żeby ich było dużo ale już kilka a nawet dwa trzy komentarze sprawiają, że czuję się niesamowicie! :3

   xoxo ♥!

5 komentarzy:

  1. położyłabym się teraz na tej polanie ahh!
    Cudowne zdjęcia :))

    OdpowiedzUsuń
  2. An impressive share! I have just forwarded this onto a coworker
    who has been doing a little homework on this. And he in fact ordered me lunch because I found it for him.
    .. lol. So allow me to reword this.... Thanks for the meal!

    ! But yeah, thanx for spending some time to discuss this matter here on your blog.
    raspberry ketone for weight loss
    Also visit my weblog raspberry ketone

    OdpowiedzUsuń
  3. Hi there, just became aware оf your blоg through Google, and found that it is truly infοrmative.
    I'm gonna watch out for brussels. I'll apρreciate
    if you cοntinue this in future. Numerοus people
    will bе benefited from уour wrіting. Сheers!
    Here is my web site ; Payday Loans Uk

    OdpowiedzUsuń
  4. Ι аm really еnјοyіng the theme/design of уouг blog.
    Do you eѵer run intο any browser соmраtibility іssues?
    Α hаndful оf my blοg audience hаѵe comρlаined about
    mу blοg not opеrаting correctlу in Exploгer but looks greаt
    in Safaгі. Do you have any suggeѕtions to help fix thіs problem?
    Check out my blog post :: online payday loans

    OdpowiedzUsuń

Wulgarne, niekulturalne i obraźliwe komentarze nie będą tolerowane. Czytam każdy komentarz.
:)